|
Strona 1 z 2 Przypomnijcie sobie fragment Tylko dla orłów, w ktorym na dziedzińcu zamku Adler lajduje śmigłowiec. Czy wiecie, że niewiele brakowało, by taka scena wydarzyła się faktycznie? Czy wiecie, że tylko opieszałość niemieckiej biurokracji podczas wojny oraz wyczerpywanie się surowców zapobiegły niemieckiej dominacji w przestworzach, dominacji popartej technologią i projektami wyprzedzającymi ówczesne dokonania aerodynamiczne o 20 - 30 lat?
Gotha Go P.60A

Zobaczcie zamieszczone poniżej projekty niemieckich konstruktorow lotniczych, ktore narodzily sie w latach wojny. Niektore z nich na zawsze pozostaly w pracowniach inzynierow, inne zakończyly się w stadium budowy prototypu, jeszcze inne weszly do produkcji seryjnej, począwszy od pierwszych niemieckich prob z silnikami odrzutowymi, przez pierwszy na swiecie odrzutowiec, ktory samodzielnie wzbil się w powietrze (He 178), az do He 280 najwiejcszego konkurenta legendarnego Me 262, ktory był pierwszym mysliwcem odrzutowym, uczestniczącym w dzialaniach wojennych!!! He 280 pozostal w jego cieniu, gdyz Luftwaffe cofnęła zamowienie, ale warto ocalic go od zapomnienia.
Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, ze wspomniana scena z Tylko dla orłow mogla wydarzyc się naprawdę i nie byla jedynie wytworem wyobrazni Alistaira MacLeana. Pierwsze projekty smiglowcow powstały w Niemczech juz w połowie lat 30. Tempo prac wydatnie wzroslo po glosnym pokazie w 1938 roku, podczas ktorego słynna pilotka Hanna Reitsch wzbiła się w powietrze w berlihskiej hali sportowej na niezwykłym aparacie.
Gdyby maszyny te weszły zgodnie z planem do produkcji seryjnej, losy wojny mogry potoczyc sie zupełnie inaczej, poniewaz w tej dziedzinie przewaga hitlerowskich Niemiec nad aliantami byla ogromna. Zanim to jednak nastało, wojna się skończyla.
Inną dziedziną, w ktorej technologia niemiecka zdecydowanie wyprzedziła dokonania sprzymierzonych, bylo opracowanie i skonstruowanie sprawnych samolotow transportowych wyłącznie do przewozenia ładunkow. Najwiekszym z tych, ktore weszły do słuzby, był zapomniany dzis Me 321/3 „Gigant". Dysponował ogromną przestrzenią ładunkową, porownywalną ze wspołczesnymi transportowcami, takimi jak chocby Lockheed C-130 Hercules. Wadą. tych maszyn była niewielka prędkosc maksymalna, co praktycznie uniemozliwiało ich zastosowanie w warunkach bojowych. Największym i najcięzszym samolotem Luftwaffe podczas wojny była, co ciekawe, łodz latająca. Ten jedyny egzemplarz BV238 został zatopiony przez alianckie mysliwce, gdy stał przycumowany w przystani. Maszyny tego typu, stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem jako patrolowce morskie dalekiego zasięgu, stanowiłyby ogromne zagrozenie dla alianckiej żeglugi.
Horten Ho 229 Flying Wing

„Latające skrzydło" to jedna z najbardziej niezwykłych form, ktorą wymyślili konstruktorzy wspołczesnych maszyn latających - przykładem jest bombowiec B-2 Stealth. Tymczasem ponad pięcdziesiąt lat temu bracia Horten zajmowali się podobnymi projektami, czego efektem był mysliwiec Go 229 pierwszy na swiecie samolot odrzutowy w układzie latającego skrzydła. Jego wygląd zdumiewa do dzis, mozna więc sobie wyobrazic, jakie reakcje wywoływał u pierwszych obserwatorow w latach 40. Trudno się dziwic, ze najwięksi sceptycy zaczynali wierzyc w mozliwosc zwycięstwa Niemiec, choc wojna była juz praktycznie przegrana. Po zapoznaniu się z konstrukcjami, które bracia Horten zaprojektowali dla lotnictwa wojskowego i cywilnego, nasuwa się pytanie, czy jakies wspołczesne samoloty zostaty zainspirowane ich niezwykfymi pomysłami. Albo inaczej - dlaczego akurat B2 i F117 :)
Gotha Go P.60A

W uroczej powiesci dla dzieci Zwierzęta doktora Doolittle występuje stworzonko, zwane Dwugłowcem. Podczas ostatniej wojny w Niemczech pojawił się rownie dziwny stwor, powofany do zycia, by stawic czoło rosnacej przewadze alianckich mysliwcow i bombowcow. Był to Do 335. Miał po jednym silniku i smigle z przodu i z tyłu kadłuba i był najszybszym samolotem mysliwskim o napedzie tłokowym, jaki kiedykolwiek zbudowano. Mogł być bardzo trudnym orzechem do zgryzienia dla przeciwnika, gdyby nie fakt, ze przed końcem wojny zdołano zbudowac tylko kilka egzemplarzy tej niezwykłej maszyny.
Inną dziwaczną konstrukcją był BV141. Kadłub, w ktorego przedniej częsci umieszczono silnik, na pierwszy rzut oka niczym nie roznił się od kadłuba normalnego samolotu, ale obok niego, wprost ze skrzydła, wyrastała gondola, mieszcząca kabinę załogi. Dzieki zastosowaniu asymetrycznego układu obserwator miafł zapewnione wyjątkowo szerokie pole widzenia. Luftwaffe nie wykorzystała jednak szansy produkowania doskonałego samolotu rozpoznawczego. Negatywna ocena urzędnik6w, a takze problemy typowe dla prototypów nie pozwoliły na rozpoczęcie seryjnej produkeji.
Focke-Wulf Fw VTOL Projekt

Dowodztwo Luftwaffe uniknęfo podobnego błedu w przypadku samolotu He 162 Volksjager - „mysliwca dla ludu" - ktory został skierowany do masowej produkcji juz w trzy miesiące po pierwszych szkicach projektantow!!! Takie tempo jest zupełnie nie do pomyslenia dla wspołczesnych producentow lotniczych. Przedsiewziecie zakładow Heinkla, ktorym udało sie, mimo ograniczonych srodkow, doprowadzic do uruchomienia produkcji w tak krotkim czasie, jest doskonale znane. Podobnie jak znany jest jego smutny koniec z powodu dotkliwego braku paliwa, gnebiacego Luftwaffe u schyłku działań wojennych.
Jednak Volksjager nie byf niczym szczegolnym w porownaniu z takim projektem jak Bachem Ba 349 „Natter". Ten mysliwiec pionowego startu, napędzany silnikiem rakietowym (tak !!!), miał odpalac całe wiązki rakiet w zwarte formacje alianckich bombowców!!! które w ostatnich miesiącach wojny prawie codziennie pojawiały się nad Niemcami. Zbudowano i wypróbowano w locie kilka egzemplarzy „Nattera", ale nie zostal on nigdy uzyty w walce. Podobny los spotkal Me 263, „udoskonaloną" wersję Messerschmitta Me 163 „Komet". Nękały go czeste eksplozje spowodowane samozaplonem paliwa. Poza tym byl wyjątkowo trudny w pilotazu, co sprawilo, ze więcej pilotów Me 163 zginęło podczas kraks przy lądowaniu niz w walce z przeciwnikiem.
Lepsza konstrukcja pojawiła się zbyt pózno, by wejsc w fazę produkcyjną. Choc zamiar kontynuowania tego projektu swiadczy o wielkiej desperacji ze strony Luftwaffe, trudno nie docenic nowatorskiej pracy konstruktora, Alexandra Lippischa, ktöry od podstaw opracowal koncepcję aerodynamiczną „Kometa".
Lippisch Li DM-1

Pod koniec wojny Lippisch aktywnie zaangazowal się w prace nad projektem mysliwca z silnikiem strumieniowym, ktörego paliwem mial byc... Węgiel. Jego zespół konstrukcyjny zdołał nawet, przed zakończeniem działań wojennych, zbudowac bezsilnikową wersję szybowca przeznaczoną do prob aerodynamicznych. Ostatecznie ten jedyny egzemplarz przejeli Amerykanie i w tajemnicy wywiezli do Stanów Zjednoczonych.
Propozycja innego konstruktora, Sängera, byla jeszcze bardziej szalona. Zamierzal on wybudowac ponad trzykilometrową wyrzutnię, z której mial startowac zaprojektowany przez niego rakietoplan, by następnie wzbic się az do granic ziemskiej atmosfery!!!
Blohm und Voss BV P.210

Trzeba powiedzieć wyraźnie, że tak wyprzedzających epokę pomysłów, realnych do wdrożenia, próżno by szukac w ówczesnych brytyjskich czy amerykańskich biurach konstrukcyjnych. Jesli chodzi o tajemnicze „foo fighters", do dzis nie przedstawiono dowodów ich istnienia, a mimo to mają zapewnione miejsce w historii jako kolejny przyklad desperackiego poszukiwania nowych broni przez upadającą Trzecią Rzeszę.
Ilustracje Marka Rysia
Lippisch Li P.13b

EMW A-6

Lippisch Li P.01-117

Junkers Ju EF128

Daimler Benz DB Project "F"

Messerschmitt Me P.1109

|