Nikola Tesla

nt

Projekt Chronos

kronos

Poszukiwacze online

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 
Wizje z łoża śmierci - Strona 2
Spis treści
Wizje z łoża śmierci
Page 2
Page 3
Wszystkie strony



Przyczyną, która doprowadziła Barretta do sporządzenia zestawienia były dwa zdarzenia, o których doniosła mu jego żona, lekarz i położna. 12 stycznia 1924 roku Lady Barrett pośpieszyła do domu, aby donieść swemu mężowi o dwóch niezwykłych przypadkach przedśmiertnych wizji, których doświadczyła jedna z pacjentek o imieniu Dora. Kobieta urodziła zdrowe dziecko, jednak wkrótce potem zmarła. Według relacji Dora leżała w łóżku, kiedy nagle na jej twarzy pojawił się uśmiech. Stało się to po rozejrzeniu się po sali. Gdy Lady Barrett zapytała, co się dzieje, pacjentka opowiedziała o "zdumiewającej jasności, cudownych istotach". Dora była w pełni pochłonięta wizją. Następnie miała widzieć swego ojca, który wyrażał zadowolenie, iż do niego dołączy. Kiedy pielęgniarka przyniosła jej nowonarodzonego syna, Dora zastanawiała się, czy pozostać na "łez padole" ze względu na dziecko, czy też udać się do barwnej krainy. Nie mogła przegapić tej okazji i wedle opowieści Lady Barrett zdecydowała się tam udać.

Wizja musiała być na tyle atrakcyjna i przekonująca, jednakże przypadek ten jest niezwykły z racji tego, co stało się potem. Dora odwróciła się w stronę lekarki mówiąc: "Jest z nim Vida".

Jak się dowiadujemy, Vida byłą siostrą pacjentki, która zmarła niedawno i o śmierci której rodzina zdecydowała się nie informować ciężarnej ze względu na wątły stan jej zdrowia. Dlatego wydawało się to zaskoczeniem, jednak nie da się w stu procentach wykluczyć, że informacja ta nie dostała się w jakiś sposób do Dory.

Praca Barretta przypadła na koniec szczytowego okresu badań nad zjawiskami nadnaturalnymi, który rozpoczął się pod koniec XIX wieku. W tym czasie badania nad duchami, mediami oraz hipotezą o życiu po śmierci znajdowały się w centrum uwagi wraz z tym, jak przez Amerykę i Europę przetaczało się zainteresowanie spirytyzmem.

Jednakże wraz z nastaniem lat 30-tych sytuacja uległa zmianie. Zjawiska nadnaturalne, od duchów po przedśmiertne wizje, straciły na znaczeniu na rzecz niezwykłych odkryć, jakich dokonywali na innych polach naukowcy. W przeciwieństwie do innych zjawisk dowody na przedśmiertne wizje prezentowały się głównie jako nie wsparte niczym opowieści o niższym znaczeniu. Ponadto na pierwsze miejsce wysunął się materializm. Uznano, że wszelkie hipotezy o przetrwaniu po śmierci zawierają w sobie niepotrzebne religijne akcenty. Parapsychologowie szukający uznania wśród swych akademickich kolegów zwrócili się w stronę nowych odkryć dr Rhine'a dotyczących laboratoryjnych eksperymentów nad postrzeganiem pozazmysłowym i psychokinezą.

W wieku XX od lat 30-tych do 50-tych przeprowadzono niewiele wartych uwagi badań nad zjawiskiem przedśmiertnych wizji. W 1948 roku włoski badacz zebrał kilka luźno ze sobą związanych relacji o niecodziennych wydarzeniach towarzyszących momentowi śmierci (wśród których znajdowały się takie zjawiska jak zatrzymywanie się zegarów, spadające ze ścian obrazy etc.). Środowisko medyczne doszło jednak do wniosku, że wizje towarzyszące śmierci były niczym więcej, jak halucynacjami tworzonymi przez umierający mózg i prawdopodobnie wspomaganymi przez leki. Lekarze wskazywali bowiem, że niektóre leki, w tym środki przeciwbólowe, podawane pacjentom w przypadku stanów terminalnych mogą powodować halucynacje. Często są one również wynikiem znieczulenia. Czy zatem mogło być to rozwiązanie problemu? Często bowiem halucynacje towarzyszą również schorzeniom. Wśród nich znajduje się m.in. wysoka gorączka, choroby mózgu, silny ból czy zapalenie nerek. Czy u osób, u których wystąpiły wizje zaszły któreś z tych okoliczności?

Współczesna psychiatria zaoferowała kolejne wyjaśnienie. Zgodnie z niektórymi teoriami w chwili, gdy człowiek staje oko w oko ze śmiercią reagujący na to mózg wytwarza łagodzące nieprzyjemne odczucia halucynacje lub fantazje, które pomagają zmierzyć się z rzeczywistością (tzw. syndrom osoby trzeciej). Mózg może tworzyć również wyobrażenia zmarłych jako formę realizacji silnej chęci. Duży stres wywołać bowiem może uczucie depersonalizacji (uczucie utraty świadomości) i inne doświadczenia. Jeśli dana osoba miała już za sobą inne problemy psychologiczne czyni ją to bardziej skłonną do halucynacji czy fantazjowania.

Według przedstawicieli nauki powyższe czynniki wyczerpują temat zjawiska wizji przedśmiertnych.

Jednakże książka Barretta poświęcona zjawisku przyciągnęła uwagę Karlisa Osisa (urodzonego w Rydze w rok Rewolucji Październikowej), który był przede wszystkim pod wrażeniem tego, że nie napisał jej zapalony spirytysta a znany fizyk. W 1959 roku Osis zdecydował się przyjrzeć sprawie jeszcze raz.

Osis zajmował się badaniami nad zjawiskiem postrzegania pozazmysłowego, zaś interesowały go szczególnie eksperymenty przeprowadzane na dystans. Sprawami nadnaturalnymi zainteresował się już jako dziecko. W wieku 14 lat leżał w łóżku chorując na gruźlicę. Wśród domowników znajdowała się również jego sparaliżowana ciotka, która była się na krawędzi śmierci. Nagle, jak wspomina Osis, stało się coś niezwykłego. "Niespodziewanie cały pokój jakby wypełnił się światłem i spłynęła na mnie fala ogromnej radości." W tym samym momencie do pokoju wszedł ktoś z domowników, który oznajmił mu, że ciotka zmarła. Dla małego Osisa było do trudne doświadczenie. "Nie mogłem przestać o tym myśleć" - mówił. "Było to bardzo przejmujące." Ale doświadczenie sprawiło również, że postanowił on zbadać to zjawisko głębiej. "Coś zarówno ciągnęło mnie w jego stronę, a z drugiej mówiło, że to nieprawdopodobne. To właśnie ukształtowało moje życie."


 

powered by Agencja Reklamowa Red October 2007 cooperation by Proste Strony :: Projektowanie stron :: all rights reserved

valid xhtml valid css

red october
Koparko-ładowarki - gorące teledyski - pozycjonowanie stron - księgarnia - Gwiezdne wojny